9 września 2012

122. 1991 / GRUNGE


W 1991 roku miałam dwa latka, więc tylko ze zdjęć i filmów mogę zobaczyć jaka wtedy panowała moda. Możemy wyróżnić u kobiet kicz ponad kicze (ortalionowe dresy i szpilki) lub grunge. Ja na pewno wybrałabym tą drugą wersję. Lubię nonszalancki strój, który nie krępuje i pozwala mi się poczuć wolną od tego wszystkiego co według innych trzeba mieć w swojej szafie

A dlaczego akurat podałam tu taki rok a nie inny? Od paru tygodni w głowie siedzi mi jedna piosenka, której autorką jest Azealia Banks. Wiem, to nie mój gatunek muzyczny ale utwór 1991 idealnie wpasowuje się w tamtą epokę, kiedy to słuchało się rapu albo undergroundowego rocka no i może jeszcze w porywach disco polo.

Dlatego dzisiaj taki pomieszany post. Stylizacja grunge'owa a rap do posłuchania... a co mój blog to mi wolno ;)



dress - H&M | flannel shirt - nn (from my dad) | shoes - merg.pl

pictures by Jakub Kaplik



6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ale co dokładnie? stylizacja czy piosenka?

      Usuń
  2. Często czytam Twojego bloga i zazwyczaj twoje stylizacje mi się podobają, ale TO, to jest jakaś masakra: buty same w sobie są po prostu brzydkie (ale o gustach się nie dyskutuje)sukienka, zwykła, prosta, czarna- ok, ale nie do tych butów i tym bardziej nie do tej koszuli która już w ogóle tu nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stylizacja była specjalnie wymyślona i jak dla mnie właśnie dobre jest zaszalenie kolorami i fakturami. Każdy lubi coś innego.

      Ale dzięki za opinie;)

      Usuń
  3. Lubię kobiety w koszulach, ale tutaj chociaż jeasny by się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienak i buty bardzo mi się podobają w połączeniu w jedną całość ;)

    OdpowiedzUsuń