Może nie jestem wybitną znawczynią mody, ale wiem co to jest plagiat lub tak lepiej brzmiące "inspirowanie się" czyimiś pomysłami.
Wiadomo, że od pewnego czasu, wiele sklepów internetowych wpada na wspaniałe i odkrywcze pomysły wyprodukowania jeszcze bardziej wyjątkowych butów. Znaną okradaną marką jest Jeffrey Campbell. Pseudo-Lity i Catwalk'i można znaleźć na DeeZee, StyloweButki, Papilion i innych znanych i trochę mniej znanych sklepach internetowych. Jak dla mnie jest to pospolita KRADZIEŻ pomysłu! Gdyby któryś z tych sklepów ukradł lub zainspirował się pomysłem polskiego, znanego projektanta to wybuchłaby wojna domowa, ale że w Polsce nie ma zbyt dużo projektantów obuwia (lub ja o nich nie słyszałam), to kwitnącym interesem jest tworzenie butów, które oczywiście przez przypadek przypominają znane i droższe projekty.
Jednak to zjawisko jest także rozszerzane na inne bardziej ambitniejsze firmy. Często można zauważyć, że H&M i sklepy z grupy Inditex bardzo inspirują się swoimi ekskluzywnymi znajomymi jak Prada bądź Balmain.
Dzisiaj przeglądałam co ciekawego można znaleźć w ofercie sklepu Bershka (grupa Inditex) i... z czymś skojarzyła mi się ta futurystyczna koturna... No i olśniło mnie! W tamtym roku u jednej blogerki widziałam świetne buty projektu marki Finsk. Jej założycielką jest Finka mieszkająca w Londynie, Julia Lundsten, więc wiadomo skąd taka nazwa firmy.
Zbiegiem okoliczności może być wykonanie obuwia ze skóry i drewna ale już raczej nie charakterystyczne wycięcie koturny tak, aby fragment pięty był bez podparcia.
Dlatego mam takie pytanie co Wy uważacie o takim zapożyczaniu pomysłów? Bo już nie wiem czy tylko mnie się wydaje czy jest tu za dużo tej tak zwanej inspiracji?
![]() |
| Finsk |
![]() |
| Bershka |

